Podziel sie Twoim Camino!

Twoje doświadczenie i przeżycie pielgrzymowania Drogą św. Jakuba, niejednokrotne jest dla Ciebie ważne i ma wpływ na Twoje życie.

Jeżeli chciałbyś w kilku słowach opisać czego doświadczyłeś, jak to Ciebie zmieniło, co zyskałeś, możesz to uczynić wysyłając do nas informację. Jeżeli nie chcesz podawać swoich danych, nie musisz tego robić, informację możesz przesłać anonimowo.

Dziękujemy, w imieniu innych osób, które czekają na Twoje świadectwo pielgrzymowania  Drogą św. Jakuba.

Prześlij Twoje świadectwo Camino

Świadectwa

Adam

11 maja wyruszyliśmy z moją żoną na pięciodniowe Camino z Bydgoszczy do Gniezna. Praktycznie oprócz wytyczenia trasy i spakowania plecaków nie przygotowywaliśmy nic więcej. Trasa wiodła przez Łabiszyn, Barcin, Pakość, Mogilno, Trzemeszno. To co nas spotykało po drodze, otwartość ludzi, ich pomoc, uśmiech, było chyba najpiękniejszą nagrodą za trud. Jednocześnie uzmysłowiliśmy sobie, jak mało w nas ufności do Boga. A On zawsze dawał nam to czego akurat potrzebowaliśmy i to w obfitości. To były takie małe cuda, których doświadczaliśmy.

W sierpniu ruszamy na Camino z Tui w Hiszpanii i już jesteśmy podekscytowani tym wydarzeniem. To będzie już nasze trzecie. I mamy nadzieję że nie ostatnie, bo przeżycia, związane z wędrówką szlakiem św. Jakuba są jedyne w swoim rodzaju. Jeżeli ktoś się waha to mówię mu „idź a przeżyjesz coś niezwykłego”. Buen Camino!

Życzą Adam i Ewa

Tomasz

Swoje pierwsze polskie Camino postanowiłem przejść w długi weekend majowy 2026 roku. Jego celem, poza przygotowaniem się do czerwcowego Camino Portugal było przejście tych kilku dni aby wyciszyć się wewnętrznie i znaleźć czas na rozmowę z Panem Bogiem.

Na szlak wszedłem w Lanckoronie aby po czterech dniach zakończyć go w Szczyrku i był to wyjątkowy czas, którego nawet nie zepsuły bolące stopy jak i liczne problemy z oznakowaniem szlaku (aplikacja okazała się być kilka razy ratunkiem). Dodatkowym atutem była cudowna słoneczna pogoda, która szczególnie w połączeniu z górskim (leśnym) odcinkiem na i z Leskowca okazał się prawdziwą perełką i przyniósł najwięcej wspaniałych chwil, rozmyślań i modlitw tym bardziej że byłem na niej w zasadzie całkowicie sam.

Beskidzki szlak Św Jakuba to na prawdę wyjątkowa trasa do której przejścia serdecznie namawiam i na którą na pewno jeszcze wrócę. Buen Camino

Teresa

Dziewięcioosobowa grupa pielgrzymów 07.07.2024 r. wyruszyła z Legnicy na Szlak św. Jakuba. Pierwszy odcinek to Legnica – Złotoryja (nocleg w Schronisku Młodzieżowym). Kolejny etap to Złotoryja – Lwówek Śląski (nocleg w Domu Caritas). Trzeci etap to Lwówek Śląski – Lubań (nocleg na kwaterze prywatnej) i ostatni odcinek to Lubań – Goerlitz.
Podczas marszu wysokie temperatury bardziej przypominały nam Hiszpanię niż Dolny Śląsk. W ostatnim Dniu padał deszcz i to pozwoliło dotrzeć do celu, z którego wróciliśmy do Świeradowa-Zdroju.
Czy gubiliśmy szlak? Nie, bo wspieraliśmy się aplikacją mapy.Cz. Czy były problemy z kwaterami? Nie, bo wszystko zamówiliśmy wcześniej planując tak przejście żeby dostosować do naszych możliwości (grupa była zróżnicowana wiekowo). Czy był problem z udziałem we Mszy świętej też nie, a we Lwówku Śląskim nawet była intencja dla naszej grupy.
Żałujemy tylko, że Kościół św. Jakuba w Radogoszczy był zamknięty.

Teresa / Stowarzyszenie Kreatywni i Aktywni Świeradów-Zdrój